|
||||||||||
|
|||||||
| Zarejestruj się | Blogi mampsa | FAQ | Lista użytkowników | Kalendarz | Szukaj | Dzisiejsze posty | Zaznacz Przeczytane Fora |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#1
|
||||
|
||||
|
Witam, jak już pisałam kilkakrotnie na forum, mam już 5-miesięczną sunię, przygarniętą ze schroniska.
Jest słodka, urocza, chętnie się uczy. Niestety... mamy jeden problem. Czystość. Nie wiem czy robię coś źle, czy to coś innego. Weterynarz wysnuł dzisiaj pewną teorię i chcę ją skonsultować. Po krótce opowiem jak sytuacja aktualnie wygląda. Zorka jest u Nas od ponad miesiąca. Zadomowiła się już, ma swoje miejsce i przyzwyczajenia. Raczej się dogadujemy. Ma stałe godziny wychodzenia na zewnątrz - rano między 8 a 9, później o 11, o 13 chyba że dopiero wracamy ze spaceru, 15, 18 i 21. O 11 i 21 są najdłuższe spacery. O 11 to często 2-3h, o 21 od 30 min do godziny. Czasem wychodzimy jeszcze o 23. Między-spacery trwają ok. 15-20 min. Ostatnio krócej, bo i my i pies się męczy w tym upale i właściwie sama ciągnie do domu. Z jednej strony potrafi oddawać swoje potrzeby na zewnątrz - nawet ma swoje miejsce obok klatki, kiedy wracamy do domu, a czegoś jeszcze nie załatwiła na spacerze to wędruje sobie na swoje miejsce i robi co trzeba. Czyli łapie niby że nie wolno w domu. Nigdy nie ganię jej za załatwianie się w domu, za to chwalę kiedy zrobi to na zewnątrz. A jednak... czasem potrafi tuż po spacerze zrobić siusiu lub kupkę. Często znajduję małe conieco rano. Zawsze w tym samym miejscu - na korytarzu przy drzwiach wejściowych. I nie wiem dlaczego? Bo i potrafi prosić gdy chce na zewnątrz... Wet podsunął dzisiaj, że może to być związane z tym, że piesek jest wzięty ze schroniska. Do tego ktoś przede mną wziął ją na kilka dni i oddał. Chodzi o to, że psinka znaczy swój dom, pokazuje że to jej teren, jej miejsce. Że tak czuje się bezpieczniej i że takie zachowanie może trwać nawet przez pół roku. Zalecił żeby myć podłogę wodą z octem i spryskać sokiem z cytrusów, ma to ją niby zniechęcić. Czy jednak w takiej sytuacji pies nie poszuka sobie nowego miejsca? Zaproponował też, żeby ją wystraszyć... czyli strzelić do niej ze spryskiwacza z wodą, lub zahałasować wypełnioną śrubkami puszką, ale tak, żeby nie powiązała tego ze mną. Szczerze powiedziawszy... nie wiem co naprawdę robić. Oczywiście spróbuję tych metod, ale może ktoś z was miał już podobny problem i poradził sobie w inny sposób? Pomocy... bo nie wiem co robić...
__________________
Najpierw pies nie lubi kota, a dopiero potem szuka argumentów. http://yaffka.blogspot.com |
|
#2
|
|||
|
|||
|
Wet się myli - masz jeszcze maluszka, któremu może przytrafić się małe co nieco w domu. Masz ją krótko, a mała nie była wcześniej uczona czystości - to musi potrwać i tak ładnie trzyma i pomału rozumie, że potrzeby załatwia się na dworze.
Nie strasz jej - to nie ma sensu, bo będzie szukała sobie miejsc bezpiecznych jak za kanapą, za fotelem, w drugim pokoju, żeby tam spokojnie walnąć qopkę albi siknąć. Tu masz odpowiedź, dlaczego to robi: Cytat:
NIGDY nie kończ spaceru kiedy tylko psiak się załatwi - bo skojarzy: siku, qopa= koniec frajdy ze spaceru. Lepiej jest uwarunkować - najpierw jest nuuuda, stoimy, sikamy, robimy co trzeba - potem jest super zabawa i zwiedzanie. Jeśli wracasz do domu z suczką "niezałatwioną" zrób pępowinę - pies na smyczy, smycz obwiązujesz wokół siebie i kiedy tylko mała zaczyna szukać miejsca na co nie co - natychmiast z nią wyjdź, stań na trawniku, niech się załatwi. Cytat:
Przesuńcie jej porę ostatniego posiłku, na wcześniejszą o godzinę - dwie i porę ostatniego spaceru także o godzinkę - dwie. Ostatni wieczorny posiłek niech będzie najmniejszy. I nic nie zostaje w misce - czego pies nie zje, chowacie, kolejny posiłek dopiero rano. To proste. Tylko wymaga cierpliwości i bycia w stanie ciągłej gotowości przez jakiś czas ![]() |
|
#3
|
||||
|
||||
|
Uczenie czystości nie jest łatwe.Dobrze to wiem,bo kiedy wzięłam Czarnego księcia miał 2,5 miesięcy.Nauka szła nam bardzo opornie ale smaczki za zrobienie siusiu na polku zrobiły bardzo wiele.Na spacerze zdarzało się mu nie załatwić więc stosowałam metodę fajniejsze miejsce to tym bardziej pies będzie chciał.Np pies nie chce się załatwiać bo ogród jest mało kolorowy.tak było z moim psem
![]() |