|
||||||||||
|
#11
|
||||
|
||||
|
Aha, czyli to nie są stałe miejsca.
Na pewno trudno rozwiązać problem nie znając psa, nie znając sytuacji, bo przyczyn może być bardzo wiele. Nie sądzę, żeby koty miały znaczenie. Czy pies na pewno jest zdrowy? Czy to jest jedyny problem jaki z nim macie? Czy to jest mieszkanie w bloku czy dom z ogrodem?
__________________
www.psiarnia.eu |
|
#12
|
||||
|
||||
|
pies jest zdrowy i zadnych innych problemow z nim nie mamy . mieszkamy w domu z malenkim z "ogrodkiem " - w cudzyslowiu bo ogrodka nie mamy , to taki niesymetrycznie rozlozony obszar dzialki dookola domu, w niewielkiej czesci zazieleniony. samopas po terenie przy domu biegac mu nie pozwalamy bo ucieka (wystarczy, ze ktos nie zamknie furtki i juz go nie ma). wychodzimy z nim zawsze na smyczy bez wzgledu czy to spacer czy krotkie wyjscie na siusiu.
|
|
#13
|
||||
|
||||
|
dopowiem jeszcze - wczoraj w domu nasikal 4 razy a dzisiaj jeszcze nie . bywalo , ze 1-2 dni nie nasikal.
|
|
#14
|
||||
|
||||
|
Cytat:
A pozwalacie mu znaczyć teren wokół domu, tam gdzie on chce?
__________________
www.psiarnia.eu |
|
#15
|
||||
|
||||
|
piesek biegal luzem w lesie czy na jakims innym terenie , gdzie mogl sie wybiegac - do czasu az nam uciekl . teraz ze smyczy go nie spuszczamy.
szpice nie sa latwe w wychowywaniu i posluszne sa gdy one tego chca. przywolywanie go niestety nie zawsze konczy sie sukcesem. wokol domu znaczy teren gdzie chce ale ma swoje ulubione miejsca . |
|
#16
|
||||
|
||||
|
Jeszcze jedno pytanie - czy ciągnie na smyczy?
__________________
www.psiarnia.eu |
|
#17
|
||||
|
||||
|
oczywiscie, ze ciagnie - wszystkie szpice ciagna bo maja to w genach. staram sie go od tego oduczyc , powoli jest coraz lepiej . na poczatku kazdego spaceru ciagnie bardziej pozniej jest lepiej.
|
|
#18
|
||||
|
||||
|
ostatnio duzo czytalam o psach , o ich psychice . pomyslelismy z mezem , ze w niektorych sytuacjach on sie zachowuje jak nasz szef . zaczelismy to zmieniac . z tym, ze ciagniecie smyczy jest u szpicow typowym zachowaniem i z tym bedzie trudniej . jezeli chodzi o inne sytuacje pies pozwala sie ukladac bez problemow. jeszcze nie jest za pozno.
ucieczki u szpicow tez sa niestety w genach - one potrafia byc mistrzami w znajdywaniu sposobow aby uciec. dlatego nie puszczamy go juz bez smyczy. |
|
#19
|
||||
|
||||
|
Czyli oprócz sikania w domu są jeszcze co najmniej dwa problemy - uciekanie i ciągnięcie na smyczy
Moim zdaniem pies, szczególnie młody samiec, potrzebuje ruchu i swobody. Spacer na smyczy, nawet najdłuższy, nie zastąpi swobodnego wybiegania, szczególnie jeśli pies ciągnie, czyli cały czas jest pobudzony, cały czas w napięciu. Te spacery nie dają mu tego czego potrzebuje, czyli spokojnego rozpoznania i oznaczenia swojego najbliższego terenu. Być może dlatego znaczy w domu. Oczywiście nie mogę tego wiedzieć na 100%, nie znam psa, nie znam sytuacji, nie widziałam go, ale taką mam koncepcję na podstawie Twojego opisu. W jaki sposób uczysz psa nieciągnięcia na smyczy? Jak w ogóle wyglądają spacery? Jak pies reaguje na inne psy? Jak się bawicie na spacerach? Ja bym pomyślała o lince 6-10 metrów, jak najlżejszej, bo to mały pies. Taką linkę można trzymać w ręce, można też puścić ją tak żeby wlokła się za psem i przydepnąć ją jeśli zamierza gdzieś zwiać. W ten sposób będzie miał więcej swobody i nie będzie obaw, że ucieknie. Fajną rzeczą, która mogłaby tu pomóc są też tzw. spacery podążające. Takie spacery dobrze pomagają psom niepewnym, nadpobudliwym, ale myślę że w tym przypadku też to mogłoby się sprawdzić. Polega to na tym, że na spacerze (na smyczy) idziesz cały czas tam gdzie pies chce iść, podążasz za nim, dając mu wolną rękę (nawet jeśli ciągnie Cię przez trawnik) pozwalając mu wąchać tak długo jak chce, iść tam gdzie chce. Ty trzymasz tylko smycz, a pies eksploruje. Można to odróżnić od zwykłych spacerów np. nakładając psu specjalne szelki. Te dwie rzeczy na pewno nie zaszkodzą, a mogą pomóc. Spróbuj.
__________________
www.psiarnia.eu |
|
#20
|
||||
|
||||
|
ucieczek i ciagniecia smyczy nie traktuje jako problem bo taka jest natura szpicow . niedawno rozmawialam z kims kto ma psy husky (to sa szpice) , ten ktos doskonale zna psychike i charakter szpicow . powiedzial mi , ze wszystkie szpice uciekaja i ciagna bo to lezy w ich naturze. on ma doskonale zabezpieczony teren wokol domu i jego psy ciagna zaprzegi , bo to psy zaprzegowe. nasz pies nie jest psem zaprzegowym ale ciagniecie ma w genach. poradzil mi , zebym z psem biegala - trzymajac go na dluzszej smyczy. on musi sie wybiegac i ciagnac. robie to - nie codziennie ale czesto. gdy zaczynam bieg - on jest w swoim zywiole. ta osoba doradzila mi tez , zebysmy nigdy nie spuszczali go ze smyczy bo bedzie uciekal.
jak go ucze nieciagniecia : gdy ciagnie zatrzymuje sie i czekam az pies na mnie spojrzy , wtedy idziemy dalej . niestety poczatek spaceru jest taki, ze czesciej stoimy niz idziemy . niewiele to daje , on ciagnie i ciagnal bedzie. spacery podazajace , ktore opisalas , stosujemy wlasnie . z tym, ze kierunek spaceru wybieram ja a potem on moze robic co chce . na spacery wybieram drogi gdzie jest malo ludzi i zadnych samochodow albo lasy . |