|
||||||||||
|
|||||||
| Zarejestruj się | Blogi mampsa | FAQ | Lista użytkowników | Kalendarz | Szukaj | Dzisiejsze posty | Zaznacz Przeczytane Fora |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#1
|
|||
|
|||
|
Mam psa a konkretniej 2 psy, które zagryzają kury. Są to owczarek niemiecki 6,5 miesięczny i taki troszkę mieszany amstaff 7 miesięczny. Owczarek atakuje kurę zagryza ją ale jej nie je (był uczony ze jak ruszy zabitą kurę to będzie bity), a amstaff zagryza kurę i je ją żywcem,tzn jak ją pożera to ruszają się jej jeszcze nogi i patrzy w różne strony głową(wiem to jest okropne). Musze je tego oduczyć bo w przeciwnym razie trafia obydwa do schroniska. Tylko jak ich tego oduczyć?? Kiedyś, gdy kura wleciała do kojca stało się to samo. Bardzo proszę o porady
|
|
#2
|
|||
|
|||
|
Jeżeli to co piszesz jest prawdą, to psy nauczyły się polować. To instynkt, a więc zachowanie trudne do wyeliminowania, natomiast można nauczyć psa innych zachowań, jednak trzeba wiedzieć jak to zrobić.
Sam sobie z tym nie poradzisz - zwróć się o pomoc do dobrego szkoleniowca, który pokaże Ci co i jak zrobić. A na razie powinieneś tak zabezpieczyć psy i odizolować je od kurczaków, żeby psy nie utrwalały sobie zachowań łowieckich. Czyli pełny menagment i kontrola zachowania psów - żadnego biegania samopas gdy w okolicy łażą kury. Zabezpiecz kojec, pilnuj psów i poszukaj fachowca, który robi z psami i kurami na przykład coś takiego - obejrzyj proszę film o suczce mordującej kury: http://www.youtube.com/watch?v=pbR1S9spYhs i tu ta sama suka po miesiącu: http://www.youtube.com/watch?v=0ZL4B...eature=related Skąd jesteś? Może Ci kogoś polecę. |
|
#3
|
|||
|
|||
|
Tylko jest problem, ile takie szkolenie by kosztowało?? Czy nie da się samemu go tego oduczyć??
|
|
#4
|
|||
|
|||
|
Może i się da - ale to nie jest łatwe, bo trzeba przejąć całkowitą kontrolę nad tym, co psy robią i nauczyć je, jak mają zachowywać się w towarzystwie drobiu. I moim zdaniem - pracować z każdym psem z osobna, a dopiero kiedy dokładnie będą widziały, o co chodzi, z oboma naraz.
Ile coś takiego kosztuje? To zależy - konsultacja behawioralna czy szkoleniowa to zwykle koszt 100-200 zł. Ale są też szkoleniowcy, którzy jeżeli widzą, że komuś zależy na psie - robią to za darmo. Tak było w przypadku behawiorysty z filmiku, który Ci pokazałam - pani zależy na suczce, a nie ma kasy, więc konsultacje były za darmola. Suczka przestała polować, pani jest zadowolona i jest fajnie. Najlepiej zadzwonić do specjalisty i się zapytać o koszt - telefon nie gryzie ( w przeciwieństwie do Twoich psów). |
|
#5
|
|||
|
|||
|
Gocha2606: Skąd jesteś?
Może Ci kogoś polecę. jestem z okolic Radomia jeśli byś mogła kogoś polecić to był bym wdzięczny Tak z pieskami pracuje z osobna, robię tak że: wpuszczam ze 3 kurki do kojca i patrze co wybrany piesek robi jeśli nie tyka kurek to jest nagradzany a jeśli chce atakować to jest karcony krzykiem i niezbyt mocnym uderzeniem w "plecak". |
|
#6
|
|||
|
|||
|
W okolicach Radomia chyba nie mam nikogo godnego polecenia, popytam jeszcze i jakby co- dam znać.
Najbliżej w Kielcach jest szkoleniowiec i psi psycholog Aleksandra Cieślicka - szkoła Banderia, myślę, że możesz do niej przedzwonic, powiedzieć, że skierowała Cię Gocha z Wesołej Łapki i umówić się albo na konsultację albo może ona poleci kogoś z Twojej okolicy. Tu masz namiary: http://www.facebook.com/pages/Kielce...A/251004131783 Zajrzyj też proszę na to forum o szkoleniu psów, masz tam dział AGRESJA - forum odwiedzają i zwykli właściciele i szkoleniowcy, może ktoś miał podobny problem i coś doradzi ( o ile pamiętam kiedyś pisała tam dziewczyna, której pies mordował kury): http://www.szkoleniepsow.fora.pl Co do tego co z psami robisz - to ja bym na razie nie wystawiała ich aż na taką pokusę. Czyli nie wpuszczałabym im kur do kojca, a raczej spróbowałabym psa zabrać na smycz i chodzić z nim w takiej odległości od kur, w jakich jest spokojny, nagradzać za dobre zachowanie - chwalić, dać malutki kawałek jedzenia, i tak coraz bliżej i bliżej kur. Pies się pobudzi - mówisz NIE i odchodzicie kilka kroków od kury. Uspokoi się - chwalisz, wracacie. Małymi kroczkami, bo kury są dla nich na razie bardzo kuszące. Potem to samo - tyle, że nie na smyczy ale na kilkumetrowej lince treningowej. Nagradzasz spokój - niech sobie patrzą na kury, ale ich nie ruszają i nie polują. Potem to samo w kojcu - a propos, nie masz możliwości jakoś zabiezpieczyć kojca, żeby kury tam nie właziły? Przecież one same się pchają na pożarcie... Nie bij ich ani nie krzycz na nie - psy tak ze sobą nie gadają i nie rozumieją takich zachowań. Krzyk - pobudza psa, on to odbiera jako przyłączenie się do jego szczekania. Bicie - widziałeś kiedyś psy, które dają sobie klapsy? Poza tym Twoje psy są jeszcze młodziutkie, musisz je nauczyć, co jest dobre a co złe, ale jeśli będziesz wobec nich używał przemocy której one nie zrozumieją - mogą stracić do Ciebie zaufanie, a nie o to chodzi. Naucz je komendy NIE albo NIE RUSZ - tu masz filmiki jak to najprościej zrobić ( na drugim używamy klikera, ale wystarczy słowo pochwały - za rezygnację z czegoś pies dostaje coś super): Tu NIE na końcu filmu: http://www.youtube.com/watch?v=tVy5Eeehy_o I NIE RUSZ: http://www.youtube.com/watch?v=fBX8nOcFZIg Oczywiście to trzeba zgeneralizować na wszystkie kury i drób w okolicy, czyli jak nauczysz psy komendy - ćwiczysz ją do oporu w różnych sytuacjach, nie dopuszczając nigdy, żeby pies był szybszy, bo jak raz mu się uda zadusić kurę - to jakby wygrał w Lotto i cofacie się do początku nauki. Dla bezpieczeństwa psy na początku, kiedy przejdziesz do następnego etapu czyli ćwiczeń bez linki- powinny być w kagańcach. No i jeszcze jedno - ruch i zajęcia dla psów. Jeżeli do ćwiczeń z kurami dodasz codzienną porcję fajnych, ciekawych spacerów poza podwórzem, połączonych z ćwiczeniami podstaw posłuszeństwa, tropieniem, bieganiem, zabawą ( ON-ki uwielbiają pracę z człowiekiem , asty - róznie, ale raczej też powinien się wkręcić z naukę na zabawkę i smakołyki) - to psy po takiej dawce ruchu i wysiłku umysłowego powinny paść. To tylko takie ogólne wskazówki. Nie widziałam ani Twoich psów ani nie wiem, w jaki sposób mają zapewnione swoje psie potrzeby, charakterystyczne dla danej rasy. Jeżeli masz cierpliwość - spróbuj, ale lepiej byłoby, gdyby ktoś obejrzał zachowania psów i pokazał Ci "na żywo" jak z nimi pracować. |
|
#7
|
|||
|
|||
|
Hmm psy nie są aż tak agresywne. W moim towarzystwie nie ruszają kur. Problem jest wtedy gdy pójdę na przykład do domu na 10 minut. Dziś wszedłem do domu po smycze i obroże, bo chciałem się z nimi przejść a pieski zdążyły dopaść kurę, lecz nie zagryzły jej tylko lekko poszarpały...
|
|
#8
|
|||
|
|||
|
A czy aby nie nauczyły się, że kiedy pan patrzy - kury są nietykalne, ale kiedy pan znika z pola widzenia - można je gonić i mordować?
Możesz ich nie zostawiać samych w towarzystwie drobiu - zabezpieczyć kojec przed kurami, a kiedy psy biegają wolno i Ty musisz wejść po coś do domu to albo je zamykasz w kojcu, albo zapraszasz ze sobą do środka. ![]() |
|
#9
|
|||
|
|||
|
To rozwiązanie jest chyba najlepsze ale mam 1 pytanie
Amstaff nie chce wchodzić do środka. Owczarek wchodzi chętnie a amstaffa muszę tam wnosić. Można go jakoś nakłonić do wchodzenia tam?? |
|
#10
|
|||
|
|||
|
Nie wejdzie nawet za owczarkiem?
A lubi zabawkę? To go rozbaw na podwórku, podbiegnijcie do drzwi i wbiegnijcie do domu za zabawką. Albo lubi jedzonko? To możesz spróbować nie karmić go normalnie w kojcu, tylko postawić mu michę w niedużej odległości od drzwi w środku, w domu. Albo ułóż mu ścieżkę z jego karmy tak co kilkanaście centymetrów po kilka kulek karmy - zaczynasz przed drzwiami na podwórzu, kończysz za drzwiami w domu. Oczywiście w obu przypadkach musisz uważać na owczarka, żeby nie było rywalizacji o jedzenie czy zabawkę. Albo... wpuść do domu kurę.... a potem łap amstafka, który pobiegnie na nią zapolować ;-) Ostatnio edytowane przez Gocha2606 : 05-02-2010 - 19:58. |