|
||||||||||
|
#1
|
|||
|
|||
|
Witam na forum ! Miałam już wcześniej trzy pieski ze schronisk(oczywiście nie jednocześnie !) i wszystkie już odeszły ...a ja nadal żyję i jestem wiekowa.Niedawno przeprowadziłam się z centrum wielkiego miasta na wieś (by całkowicie odwrócić do góry nogami swoje życie), zabrałam ze sobą moje trzy koty dachowce i...postanowiłam jeszcze raz wziąć psa ze schroniska, z nadzieją,że to on mnie przeżyje.Zajrzałam na stronę jednego z wielkopolskich schronisk i znalazłam opis i zdjęcie psa do adopcji-zabiło mi serce ale cóż, skoro dzieliła nas odległość 160 km i do tego ta...zima stulecia! Najpierw zadzwoniłam, potem napisałam,następnie byłam namolna i niecierpliwa i...w rezultacie wolontariusze przywieżli mi Kazana 30 stycznia 2010r...Teraz stuknęło na dwa tygodnie i powiem szczerze, że każdy pies ze schroniska to ogromne wyzwanie.Wiedziałam o tym, bo wcześniej już trzykrotnie przerabiałam, a jednak na nic zdało się moje wcześniejsze doświadczenie, ponieważ każdy pies jest indywidualnością i każdy wymaga innego podejścia.Kazana znaleziono błąkającego się po ulicy a w schronisku spędził dwa miesiące.Należy do psów płochliwych, ale nie boi się ludzi, toleruje moje koty( to było największe ryzyko), ani razu nie załatwił się w mieszkaniu , mimo że wychodzimy z nim 4 razy dziennie( ten obowiązek jest rozłożony na dwie osoby-mojego syna i mnie).Przez te dwa tygodnie nauczył się chodzić po schodach, przestał bać...telewizora, przekonał się,że może przekroczyć próg kuchni.Reaguje na swoje imię( w schronisku nazwali go Kazik, ale uznałam, że nie ma sensu narażać się wszystkim Kazimierzom z wioski...),podaje łapę i wogóle jest ok.Niemniej ...wczoraj podczas spaceru wypatrzył na śniegu dzikiego kota i znienacka tak mnie pociągnął, że jestem nieżle potłuczona. Cwaniak wiedział,że żle zrobił i był tak zdenerwowany widząc mnie leżącą, że odechciało mu się tego kota i próbował mnie podnieść! W domu widział, że go ignoruję i jestem obrażona, więc po kilku godzinach dałam się udobruchać.A dziś znalazłam Wasze forum i ...leczę rany.Trzymajcie Kochani za mnie kciuki i za Kazana też-może nam się uda zaprzyjażnić ,a przyszłość okaże się mniej bolesna ! Barbara
|
|
#2
|
||||
|
||||
|
Witamy Panią na forum ! No i oczywiście Pani psa i koty !
![]()
__________________
Pomóż koreańskim psom! www.uniteddogs.com/stopkillingdogs/#signform Przygarnij zwierzaka! www.przygarnijzwierzaka.pl/ |