|
||||||||||
|
|||||||
| Zarejestruj się | Blogi mampsa | FAQ | Lista użytkowników | Kalendarz | Szukaj | Dzisiejsze posty | Zaznacz Przeczytane Fora |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#1
|
|||
|
|||
|
witam,pisałam juz w temacie o zdrowiu psa, że mam przygarniętą sunię niejadkę, do tego dochodzi całkowity brak posłuchu,na forum weszłam dopiero w tym tygodniu i czytam że można jeszcze starszego pieska tresować(nasza ma trzy lata) kiedy lata sobie luzem na spacerze nie można jej przywołać,ucieka, w takim razie muszę się wziaść za tresurę ,
|
|
#2
|
||||
|
||||
|
A co myślisz, że zawołasz i przyjdzie?
Tak łatwo to nie ma. Weź do łapek linkę i ćwicz z linką. Lub zachęć psa do przyjścia, patyczkiem, odbieganiem w drugą stronę. Najpierw zacznij w domu, potem na pustym placu i stopniowo zwiększaj rozproszenia. Chwal psa chociaż za najdrobniejszy postęp, nawet jak przyjdzie po 20 minutach chwal! Nie karć za to, że ucieka lub nie przychodzi, pies ma właściciela kojarzyć z przyjemnością. Uzbrój sie w cierpliwość, musisz byc atrakcyjna dla psa czyli musisz zaskakiwać ją, nosić po kieszeniach zabawki, piłeczki i smakołyki. Co do tej pory robiłaś? |
|
#4
|
||||
|
||||
|
PS proponuje ustalić formalna komendę np Do mnie!, używaj ja tylko gdy wiesz, że pies przyjdzie do Ciebie na 100%, a nieformalnie używaj np imienia lub chodź.
![]() |
|
#5
|
|||
|
|||
|
w domu słucha jak ją sie woła raczej pychodzi,na spacerze to jak by była głucha, z początku pomagały łakocie teraz nic, jak chce to przyjdzie, próbowałam ją trochę szkolić ale mąż ją tak rozpuścił że robi co chce, a teraz nie bedzie łatwo ją nauczyć
|
|
#6
|
|||
|
|||
|
po pierwsze musicie z mężem ustalić jasne zasady i komendy,których zarówno jedna osoba jak i druga będzie tak samo przestrzegać i tyle samo wymagać.
Na dworzu ćwicz na lince,z dużą ilości różnych,atrakcyjnych dla niej nagród. Zacznij od miejsca spokojnego,bez większych rozproszeń.Zacznij od samego początku czyli wołasz ją z bardzo małej odległości,możesz też kawałek odbiec i super nagroda. Nie podnoś zbyt sybko poprzeczki. Pamiętaj,że jeśli zwiększasz odległość to w niewielkich rozproszeniach,a jeśli zwiększasz rozproszenia to zmniejszasz odległość. Jeżeli nie zwraca za bardzo na Ciebie uwagi na spacerze to nie wprowadzałabym od razu formalnej komendy(do mnie,z siadem przed Tobą) tylko zaczynała od zawołania typu chodz,gdzie wystarczy,że podejdzie do Ciebie. |
|
#7
|
||||
|
||||
|
Po pierwsze bądź konsekwetna.
Nie wołaj jak wiesz, że nie przyjdzie. Jeśli na 100% będzie przychodzić w domu dopiero wtedy ucz przywołania na dworze. Możesz ćwiczyć na lince. Zastanow się za jaką rzecz psiak da sie pokroić? Moze spacery są za nudne? Bierz czesto jakieś zabawki, baw się z nia patyczkiem, nie bądź nudna i nie pozostawiaj psa samemu sobie! ![]() |
|
#8
|
||||
|
||||
|
Kilka zasad, które odnoszą się do szkolenia w ogóle, nie tylko do nauki przywołań.
-Jeśli pies jest szkolony na smakołyki- ćwicz przed posiłkiem, a najlepsze ciastka zachowaj na specjalne okazje -Ćwicz często, ale niech jedna sesja nie trwa zbyt długo -Bądź konsekwentna- jeśli Ty nie wiesz, czego chcesz, to skąd pies ma wiedzieć? -Możesz wymagać od psa tylko polecenia, które na 100% zna. Dla przykładu- na początku szkolenia "siad" ze stania, "siad" z leżenia i "siad w marszu to trzy zupełnie różne rzeczy.
__________________
Natalia z Caffe pozdrawiają! :] |
|
#10
|
|||
|
|||
|
ogólnie w domu słucha poleceń, natomiast na dworze jak chce, puszczam ją ze smyczy żeby sobie pobiegała , jak jestesmy same nawet słucha , ale jak się ktoś pojawi ,szczególnie inny piesek mogę sobie gardło zedrzeć ,nie reaguje, próbuję ją odciagnąć w inna stronę ale nie zawsze pomaga, biegnie jak szalona ,zamochody się zatrzymują , żadne stój nie pomaga , no to by było chyba tyle bo pozatym jest ok , teraz zaczęłam się stosować do waszych porad, kroczek po kroczku , może się uda.
|