< Światełko w tunelu. - Pies i Ty | Forum mampsa.pl - pytania, problemy, odpowiedzi, porady, wskazówki.
forum dyskusyjne mampsa.pl
Szkolenie i WychowanieSklep dla PsówKatalog KynologicznyForum DyskusyjneEncyklopedia Ras PsówBlog o Psach
   

Wróć   Pies i Ty | Forum mampsa.pl - pytania, problemy, odpowiedzi, porady, wskazówki. > Blogi mampsa > Blog niepowtarzalnej łobuzicy START
Blogi mampsa FAQ Lista użytkowników Kalendarz Szukaj Dzisiejsze posty Zaznacz Przeczytane Fora

Kora- pies mojego życia.
Pies, który odmienił moje życie i co dzień je ubarwia.
Pies, którego co dzień uczę się na nowo.
Pies, który mimo iż dużo przeszedł, kocha mnie na swój sposób.
Pies, który jako jedyny nie zawiódł mnie i nie opuścił w trudnych chwilach.
Kora to pies, który wprowadził mnie w psi świat, dzięki niej poznałam takie pojęcia jak kliker, czy target.
To pies, którego kocham tak mocno- jak tylko można kochać przyjaciela.
To pies, którego nigdy nie zapomnę, a kiedyś gdy sie rozstaniemy- ona zawsze będzie żyć w moim sercu.
Dla Ciebie maleńka, Tobie dedykuje ten blog, choć nie da się słowami ująć tego co czuję, to postaram się przybliżyć Wam, życie mojej przyjaciółki.
Oprócz Kory mam też mixa bordera i kundlicę, które także od czasu do czasu będą sie przewijać przez blog, równie mocno je kocham i nie dyskryminuję.

Korkowa.
Rating: 1 votes, 5.00 average.

Światełko w tunelu.

Napisane 17-03-2009 o 12:45 przez korkowa
Gdy szłam na kolejną wizytę u weterynarza, zrobić EKG, przygotowywałam się na najgorsze.
Już w poczekalni starałam się relaksować, ale ciągle przechodziła mi myśl przez głowę, a co jeśli sie pogorszyło?
Kora z resztą też zadowolona nie była, zerwana wcześnie rano z łóżka trzęsła się z zimna- a może i ze strachu?

W gabinecie nie robiła rodeo jak ostatnio, stała spokojnie, chodź widziałam strach w jej oczach, wtuliłam się w jej mordkę i czekałam....to czekanie jest dobijające, tak jakbyś czekał na wyrok, który ma skazać, lub uniewinnić Twojego przyjaciela.

Tyle, że wyroku skazującego nie było.
Weterynarz, ten sam, który wydał wcześniej "wyrok- endokardiozę", dziś powiedział, że to szmery fizjologiczne- wnikają one np. z lepkości krwinek.
Wydawało by się super- znowu możemy cieszyć się sportami i szaleć bez wyrzutów sumienia i strachu.
Ale nie, radości nie było...było zdziwienie i niepokój.
Co jeśli znów się pomylił, albo jeśli wcześniej miał racje?
Miałam mętlik w głowie..i hmm wcale mi nie ulżyło, cieszyłam się dopiero w domu.
Wyślę wyniki innym weterynarzom i będziemy czekać, a może lepiej odpuścić?
Może lepiej żyć w błogiej nieświadomości i robić tak jak dyktuje serce...
Byłoby łatwiej, ale to nic nie zmieni.

I znowu stoimy na ścieżce i musimy wybrać czy iść w lewo czy w prawo, badać ją dalej, czy cieszyć się życiem.

Nie wiem.
Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo.
Cieszę się nadal każdym dniem, ale głęboko w sercu chowam ten niepokój...często w środku nocy łapię się na tym, że sprawdzam czy wszystko z nią w porządku...a potem wtulam się w nią i zapadamy w błogi sen...

korkowa
Komentarzy 0

Komentarze

 
Ostatnie notatki napisane przez korkowa


Powered by vBulletin Version 3.6.8 | Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd. | Forum należy do serwisu: mampsa.pl.
powiedz czego oczekujesz od swojego psa i zobacz czego Twój pies oczekuje od Ciebie
Kopiowanie zabronione. Zakaz kopiowania i wklejania cudzych zdjęć (prawa autorskie).