|
||||||||||
|
|||||||
| Zarejestruj się | Blogi mampsa | FAQ | Lista użytkowników | Kalendarz | Szukaj | Dzisiejsze posty | Zaznacz Przeczytane Fora |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
#1
|
|||
|
|||
|
Witam!
Mamy od roku 14-letnia jamniczke. Przeszla kolejno przez rece rodziny, gdy komus konczyla sie mozliwosc posiadania psa - no i teraz jest u nas. Ma sie dobrze, wiele swobody, papu smakowite, wygodne koszyki tu i owdzie, zeby mogla sie rozlozyc tam gdzie akurat przebywamy (to jamnik, wiec musi byc zawsze tam, gdzie my - az nam jej czasem zal, gdy drepcze cierpliwie w nocy za nami z pokoju do kuchni i spowrotem - a nasz przedpokoj ma 11 metrow) Od 2 dni robi kupe w domu. I to nie, zeby gdzies w kaciku ale np. wczoraj, nasikawszy wpierw pod drzwi wyjsciowe, kupe zrobila demonstracyjnie przed moimi oczami (odwrociwszy sie tylkiem do mnie i nagle, z zaskoczenia "walac" na podloge) a dzis, gdy sobie drzemalem, na podloge u moich stop i kolo glowy - o malo nie wlazlem po przebudzeniu. Wnioskuje, ze to demonstracja czegos i chec pokazania mi czegos. Ale czego? Piesek nie jest niestety nauczony "prosic" gdy chce na dwor. Jak go w tym wieku tego nauczyc? Podejrzewam tak: siedziala wczoraj pod drzwiami, uwazajac, ze my wiemy, ze jej sie chce, a potem wysikala sie a kupe poszla zrobic tak, bym to widzial. Ale nawet, jesli tak to nalezy interpretowac, trudno caly czas ja obserwowac. Wiec co robic? Nadmienie, ze byla krotko przed "nawaleniem" na podloge i tez zrobila kupe. Poza tym to kochany piesek i staramy sie respektowac jej jamniczy "charakterek", ktory zreszta ma wielki urok. A ze to pies 14-letni, z guzem prawdopodobnie zlosliwym, wada serca i wynikajacym z tego gromadzeniem sie plynu w plucach i bez wiekszosci zebow, chcemy, zeby czula sie u nas dobrze przez ostatnie swoje lata a moze nawet miesiace, kto wie, z guzami roznie bywa - dzis niewielki ale wg. lekarki moze ale nie musi nagle zaczac rosnac itd... Prosze wiec o porade, jak "zorganizowac" to robienie kupy? Dziekuje z gory Lucas |
|
#2
|
||||
|
||||
|
Ekhem.
Dobry wieczór. Sądzę , że pańskie rozumowanie jest błędne. Byc może wystarczy jamniczce przypomniec podstawowe zasady , że wypróżnia się na dworze. Oczywiście w sposób pozytywny. Ale to tylko moja opinia. Możliwa jest inna ocema sytuacji. Dobrze , nie będę już nic tu więcej pisac , bo nie wiem co , ale sądzę , że ktoś tu jeszcze cos napisze.
__________________
Pomóż koreańskim psom! www.uniteddogs.com/stopkillingdogs/#signform Przygarnij zwierzaka! www.przygarnijzwierzaka.pl/ |
|
#3
|
|||
|
|||
|
Lukas, a czy to nie jest aby wynik tego, że nie zareagowaliście na jej proszenie o wyjście na dwór? Przecież widzicie, co się dzieje:
Cytat:
Zasada numer dwa - to ustalić, czy aby nie dostaje za dużo jedzenia i czy jedzenie jest w regularnych odstępach czasu - bo jeżeli nie, jeżeli ma stały dostęp do żarełka ( jedzenie zostaje w misce i pies je kiedy chce albo jest co chwilę podkarmiany czymś pysznym przez człowieka), to i będzie je trawiła cały czas i wydalała w niespodziewanych chwilach. zasada numer trzy - zabrać psa na ogólny przegląd do weta, czy aby nie ma problemów z przewodem pokarmowym ( po wykluczeniu punktu 1 i 2). Poza tym macie starego i chorego psa, który być może po prostu przestaje kontrolować swoje potrzeby. Średnia długość jamnika to 12-15 lat, oczywiście zdarzają się wyjątki, ale to psia nestorka. |